Po części przychylam się do postu koralgolki. Ale to nie jest tak dokońca prawda. Owszem w sotatnich latach niektóre kraje południowe stały się bardzo popularne, niektóre mniej, niektóre bardziej, ale i do tych wymienionych jeżdzi cała masa Polaków. Jeżeli planujemy spędzić wakacje zdala od Polaków to dobrze jest się wczesniej zorientować w biurach podróży, które kurorty są popularne w danym sezonie. Czasami bowiem okazuje się, że w kurorcie oddalonym o 2-3km nie ma ani jednego Polaka. Odradzam także planowanie wakacji z biurem podróży, chyba że ktoś lubi spędzać czas w towarzystwie całej grupy Polaków. Ja osobiście wolę oddzielnie i dla mnie wakacje w towarzystwie Polaków to żadne wakacje. Wypoczynek ma być wypoczynkiem, a nie kolejnym słuchaniem jak to jest mieć pieniądze, a jak to jest żyć za pożyczone. Wg mnie nie ma znaczenia, gdzie jedziemy i czy dany kraj jest popularny czy nie. Po prostu trzeba umieć planować wakacje i zdać się na siebie, a nie na organizatorów. Im więcej wkładu własnego tym większa satysfakcja.