Temat: Kosice 2008 - wrażenia po wyjeździe

Witam.

Zapraszam do pisania opinii powyjazdowych.

Ze Studenckimi Pozdrowieniami,
Kuba Kwiatkowski
GSM: 509-537-915, GG: 48321

2

Odp: Kosice 2008 - wrażenia po wyjeździe

Wrrr zostawiłem buty narciarski w plecaku. Obstawiam, że zostały w autokarze nr 2 bo na pewno je wkładałem. Jest jakaś możliwość odzyskania ??  wink

3

Odp: Kosice 2008 - wrażenia po wyjeździe

tomekw5:
Jakieś buty znaleźliśmy w autokarze numer 2, proszę o kontakt telefoniczny. Zguba jest w naszym biurze.

Ze Studenckimi Pozdrowieniami,
Kuba Kwiatkowski
GSM: 509-537-915, GG: 48321

4

Odp: Kosice 2008 - wrażenia po wyjeździe

autokar numer 2 rulez
dobrze że ważniejsze jest to z kim jedziesz niż miejsce do ktorego się wybierasz
plus wody termalne
pozdro dla kosiczanin i gratisów z sabinova

5

Odp: Kosice 2008 - wrażenia po wyjeździe

Tak potwierdzam autokar 2 tzw \"rybki\" rulez
Zabawa była fajna;) Wyjazd na- wody termalne dobry pomysł
Pozdrowionka

6

Odp: Kosice 2008 - wrażenia po wyjeździe

Im więcej czytam opinii z Sabinova tym bardziej podoba mi się nasz wyjazd:)
Szkoda że stok nadawał się do zjeżdżania jedynie na pożyczonej przez miłych tubylców oponie a w łazience pod kranem wisi tabliczka z trupią czaszką i ostrzeżeniem jakoś \"Nie sporzywajta bo sie strujeta\":)
Ciekawe było również zaskoczenie miejscowych \"Po co przyjechaliście do Koszyc? Przecież tu nic nie ma.\"
Jedzenie mi smakowało. Kucharz tylko jak się pod koniec przyszło:
\"Czego ty tu kur@@ chcesz?\". Jakieś cwaniaki jadły po kilka obiadów. Ale kucharki zawsze dały trochę świeżego jedzenia jak ktoś zaspał z rana.
Moja ocena
8/10 Mi dużo do szczęścia nie trzeba:)
I obsługa autobusu nr 2 mogłaby zakupić jakieś własne filmy, bo piratów każdy już chyba widział.

7

Odp: Kosice 2008 - wrażenia po wyjeździe

Czyzby wszyscy jechali jednym autobusem? smile Buziaczki dla  autobusu nr 2 ;] jesli ktos mieszka w polskim akademiku poczuje sie jak w domu big_smile Pozdrawiam kucharza, dostawalem po 3 porcje tongue mozna!? Wystarczylo byc kulturalnym tongue

8

Odp: Kosice 2008 - wrażenia po wyjeździe

My jechaliśmy atokarem 5:) Kierowca był niesamowity. 3 razy zgubił się w samych Koszycach:)Prawdę mówiąc było to nawet zabawne, kiedy Pan Pilot przedstawił się nam \"Dobry wieczór nazywam się Tadeusz [....] i jestem takim zabawnym pilotem bo nie znam drogi.\" big_smile 
Mimo to okazał sie bardzo sympatycznym człowiekiem jak i pozostała kadra tego wyjazdu. Kuba bardzo miły, zorganizowany a przy tym skromny człowiek:) To się ceni w grupie tylu ludzi, bo
na pewno ciężko się dogadać.
Jedzenie było smaczne, nigdy nie było problemu z ilością jedzenia na śniadaniu. Zawsze można było poprosić o dokładkę i zrobić sobie spokojnie kilka kanapek na stok. Obiadki super, bo ciepłe. To najważniejsze.
Pokój mieliśmy czysty, łącznie z łazienkami. Było bardzo ciepło, musieliśmy aż otwierać okna.
Impreza Sylwestrowa bardzo fajnie zorganizowana, jedzenie dobre i dużo, muzyka świetna do tańca.

Jeśli chodzi o mnie, bardzo mi się podobało.
Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich z autokaru 5tki.:P

9

Odp: Kosice 2008 - wrażenia po wyjeździe

mi się bardzo podobało karaoke i sylwester
nie podobało mi się dojazdy na stoki - bardzo długie

10

Odp: Kosice 2008 - wrażenia po wyjeździe

ogólnie wyjazd ok.
pozdrowienia dla Kwiatka

11

Odp: Kosice 2008 - wrażenia po wyjeździe

Plusem na pewno była aktywna organizacja \\\"imprez\\\" wieczorowych, z całkiem niezłą muzyką (sugestia - na przyszłość niech Kwiatek będzie wyłącznym DJ-em).

Minusów było kilka:
1. Kierowcy rządzili trasą, a nie organizatorzy. Efekt - postoje w miejscach \\\"z dupy\\\" i do tego na dwa autokary, co strasznie wydłużało sprawę.
2. Stoki, a praktycznie ich brak. Jazda na nartach/parapetach była imo najważniejszym celem tej pielgrzymki (jeśli ktoś mi powie, że pojechał za 700 zł do \\\"średniej klasy\\\" internatu na Słowacji wyłącznie dla sylwka, to współczuję). Stoków na Słowacji nie brakuje, warto pomyśleć o alternatywnych rozwiązaniach dla Drienicy.

Potraktujcie to jako rady.

I kamyczek do ogródka uczestników - jeśli w godzinę od ruszenia z internatu połowa autokaru domaga się stawania na siku, to nie mam pytań. Do tego wymazanie silikonem drzwi, zniszczenie choinki, burda po sylwestrze, strzał z pięści w oko Marty (organizatorki). Wstyd, żenada.

12

Odp: Kosice 2008 - wrażenia po wyjeździe

pozdrawiam koszyce u nas w sabinovie nie bylo tak najgorzej jak pisza smile . byla gruba impreza to chyba najwazniejsze smile

jeszcze raz pozdrawiam ekipe ze stoku i odwiedzających sabinov .

ahoj .

KrzaK Tak Aka Krzaklewski najlepszy wokal polski smile

13

Odp: Kosice 2008 - wrażenia po wyjeździe

Wyjazd fajny, mocno studencki, brawa należą się dla organizatorów za fajnego Sylwka

ale autokary chyba ze śmietnika!! (oprócz jednego elegancika!)
Sorry chłopaki, ale na pewnych rzeczach nie wypada oszczędzać.
12 godzin mordęgi to nic fajnego
- Kręgosłup wciąż mnie boli!

14

Odp: Kosice 2008 - wrażenia po wyjeździe

Ogólnie wyjazd spoko!
Jedzonko ok, imprezy tez, no może tylko pokoiki mniej ok, tym bardziej ze czasami kapało nam troszke z sufitu:)
Dzięki Kwiatek za tak częste postoje w drodze powrotnej:)
Pozdrowienia dla 1 autokaru:)

15

Odp: Kosice 2008 - wrażenia po wyjeździe

Wyjazd najgorszy na jakim byłem...
Po pierwsze jeżeli pytasz jednego z Ogranizatorów o podstawowe kwestie a Oni odpowiadają ,, nie wiem, a dlaczego ja mam to wiedzieć itp. \"  to poprostu padaka
Odniosłem wrażenie, że jak ktoś chce się coś dowiedzieć to do Kwiatka bo reszta nie jest poinformowana, komunikacja beznadziejna.

Organizacja FATALNA, jadąc na stok około 1 godz. Brakowało miejsc dla Ludzi w autokarze, organizatorzy zamiast wyciągnąć wnioski po pierwszym dniu jak ludzie stali w autokarze nikt z organizatorów się nie domyślił żeby przeliczyć liczbę osób w autokarze z liczbą miejsc siedzących.

Parę razy autokary nawaliły i wszyscy musieli czekać, aż kierowca odpali autokar, ja się tam nie znam ale może warto przepalić autokar wcześniej żeby ludzie którzy jadą nim nie czekali 30 min. lub więcej bo autokar nawalił.

Pokoje były o bardzo niskim standardzie, ale to jeszcze można wytrzymać, ale stok na, który jeździliśmy był po prostu postawieniem kropki nad i ...

Na stoku były duże kolejki do wyciągu, natomiast brak wyciągu krzesełkowego najbardziej mi przeszkadzał. Na Słowacji jest tyle stoków a my musieliśmy akurat jeździć na tym...kiepski wybór.

Zadowolony jestem z wyjazdu tylko dlatego, że pojechali ciekawi ludzie i mogłem ich poznać.

Podsumowując
Ogranizacja - Beznadziejna
Ludzie - super

16

Odp: Kosice 2008 - wrażenia po wyjeździe

Witam.

Pozwolicie, że napiszę coś na swoją obronę:

1. Kwestia niewiedzy organizatorów.
Faktycznie ja byłem głównym organizatorem tego wyjazdu i tylko ja chciałem odpowiadać na mniej standardowe pytania. Dlatego aby nie było żadnych niezgodności. Każdy znał mój numer telefonu oraz numer pokoju w którym mieszkam. Również ja chciałem podejmować ew. dezycje tak aby nie było żadnych rozbiezności.

2. Wyjazd na stoki
Faktycznie pierwszego dnia zabrakło miejsca dla ludzi, za co Was przepraszamy. Później już było to pilnowane i takich problemów nie było. Co do liczenia osób jadących na stok nie robiliśmy tego z prostego powodu: część osób zostawała w Sabinovie, część wracała sama. Nawet jak był stok wieczorny i były liczone osoby co chcą wrócić wieczorem liczba ta nie zgadzała się z tym co wszyscy deklarowali. Co więcej nawet na baseny termalne część osób się wycofała po zapisaniu się na listę i nie pojechala...

3. Stoki
Nie będę nic pisał - był opis na stronie, był również link na stronie na jakie stoki jeździmy. Szukałem na miejscu czegoś innego, ale nie było nic lepszego (Jahodna - nieczynna, Erika - autokary nie podjeżdżały pod stoki, dalej trzeba było jechać busem), pozatym w ofercie była wpisana Drienica. Kolejki do wyciągu (związane z brakiem śniegu) oraz sam brak śniegu - vis major - nie nasza wina.

Na Słowacji faktycznie jest dużo stoków, np. bardzo fajny Chopok położony.... 3 godziny jazdy autokarem od nas. Może warto spojrzeć w jaką część Słowacji się wybieramy?

4. Pokoje i ośrodek.
Był opis oraz zdjęcia w ofercie.

Chyba tyle. Za utokary bije się w pierś, ale resztę uwag nie uważam za sensowne.

Ze Studenckimi Pozdrowieniami,
Kuba Kwiatkowski
GSM: 509-537-915, GG: 48321

17

Odp: Kosice 2008 - wrażenia po wyjeździe

Ludzie to lekka przesada czepiać się organizatora o pogodę.
Jak by spadł śnieg to trasy  inne by otworzyli  kolejek też by nie było.

18

Odp: Kosice 2008 - wrażenia po wyjeździe

Kwiatek, mówiłeś coś o stronce żeby każdy mógł wrzucić zdjęcia smile wiem że ktoś od Was robił zdjęcia na karaoke ;D bardzo chciałbym je zobaczyć smile

19

Odp: Kosice 2008 - wrażenia po wyjeździe

Wrażenia niestety nie są dobre...:(

Organizacja - mniej niż zerooooooooooo..... mam wrażenie, że Kwiatek organizował pierwszy raz taki wyjazd, zapominał o podstawowych elementach dobrej organizacji, jak np. trzymanie się planu dnia ( ani razu punktualnie nie wyjechaliśmy na stoki ), przekazywanie informacji uczestnikom wyjazdu na bierząco
( warto korzystać z mikrofonu w autokarze do przekazywania informacji ) oraz jeszcze kilka innych rzeczy ale nie będę ich opisywać bo te dwie powyższe najbardziej doprowadzały mnie do szewskiej pasji....

Stoki to jedna wielka padaka.... nie zgodzę się z Kwiatkiem, że nie było alternatywy bo wiele osób, chciało dojeżdżać do stoków dalej położonych, nawet za dodatkową opłatą.... powiedziałam o tym organizatorowi, ale delikatnie to olał.....

Dobra rada dla Kwiatka... jak chcesz być jedynym, głównym organizatorem wyjazdu to dużoooooooo jeszcze musisz się nauczyć........... choć z mojego doświadczenia wynika, że ta metoda się nie sprawdza, a szczególnie na wyjazdach, które mają więcej niż 100 osób... Kolejna rada, nie organizuj już wyjazdów na tyle osób bo ich nie ogarniasz........

Kwiatek napisał, że problem z miejscami w autokarach na stoki był tylko pierwszego dnia... niestety to nie prawda?????!!!!!!..... ja osobiście i jeszcze kilka osób drugiego dnia musiały jechać na schodach jak koczownicy ..... ( kwiatek: zapytaj się o to Pana Tadausza to potwierdzi ).....

W mojej opinie nie opiszę \"plusów\" bo one nie zależały od organizatorów....

20

Odp: Kosice 2008 - wrażenia po wyjeździe

Lewa .. co do miejsc w autokarach to się mylisz.
W autokarach w których ja jechałem zawsze były 2 do 4erch miejsc wolnych.
Nie wiem dlaczego pchałeś się tam gdzie już były miejsca pozajmowane.

Mi wyjazd się podobał poza szczegółem że nie udało mi się pojeździć za bardzo na nartach. Faktycznie z prognoz pogody wynikało iż w wschodniej części Słowacji miało padać 3-4 dni przed naszym przyjazdem. Brak śniegu na pewno przełożył się na ilość czynnych wyciągów. Wszystkiego przewidzieć się nie da.

Kontakt z Kwiatkiem oceniam na dobry.

21

Odp: Kosice 2008 - wrażenia po wyjeździe

Siemka,

A mnie wyjazd się podobał, nie był może szczytem szczytów. Przez 3 dni byłam przeziębiona i niewiele mi się chciało. Mój chłopak też był w nie lepszej kondycji, ale staraliśmy się dobrze bawić.

Internat może nie był I klasy, ale za taką kasę nie można narzekać. Obsługa słowacka była bardzo miła, gdy się zaczęło od uśmiechu, od razu inna gatka. Staromodne Dzień dobry, dziękuję itd. procentowało. (Fajna była babeczka w fioletowych włosach)

Jedzenie jak na koloniach, było niezłe chociaż ja w potrawce dostawałam zmielone kości... pfuj! Mój pech! Zresztą jeśli ktoś był niedojedzony, to dożywiał się na mieście. Znaleźliśmy super Pizzerię Kleopatrę, w Kauflandzie też była fajna Bondiorno - smarowali pizze po brzegach czosnkowym sosem. ;p

Autokary no cóż nie były pierwszej młodości i mogłyby być lepsze. Troszkę miałam duszę na ramieniu... Co zaś do brakujących miejsc przy powrocie ze stoku itd. to kwestia Was Ludzie. Nikt nie wracał autokarem którym przyjechał i tyle! Najbardziej zapadla mi w pamięć fioletowa zmora i kierowca wiecznie zaginiony w akcji. To duży minus, że turyści bardziej orientują się w terenie od kierowcy.
Tak nie powinno być.
I ten brak przewodnika, który mógłby coś powiedzieć np. o zamku, który mijaliśmy w drodze na Poprad. Apropos.. Paweł dzięki za fotki!!!! tongue
Poprad EXTRA!!! Kiedyś tam wrócę.

Imprezy w internacie niezłe, chociaż muza mogłaby być lepsza,ale to już kwestia gustu i naprawdę Kwiatek powinien być jednym DJ-em. Sylwester  w skali 0-10 : 6,5.

Jednak chętnie bym to powtórzyła.

Pozdrawiam wszystkich, a szczególnie Dywizjon 303- thx za materac.

Pozdrav, Kubanka

22

Odp: Kosice 2008 - wrażenia po wyjeździe

niestety muszę się zgodzić z z powyższymi negatywnymi opiniami, przede wszystkim co do organizacji:
1. droga do Koszyc, jechaliśmy w kolumnie autokar 2 (rybki) oraz 5 (fioletowy z pilotem), żaden nie znał drogi na Medica 2 i dopiero po kilkudziesięciu minutach przy wykorzystaniu GPS-a własności Krzysia dopiero trafiliśmy na miejsce - żenada po co nam był ten pilot???
2. zgadzam się że żaden wyjazd na stok nie odbył się punktulanie, najmniejsze opóżnienie było chyba w Sylwestra  wynisło jedynie ok. 15, zwykle odbywały się one po 10 godzinie.
3. powrót pierwszego dnia ze stoku kompletna wtopa, maksymalna żenada, pilot dopytujący się Słowaków jak trafić na Medica (paranoja!!!!!!!! 40 minut błądzenia po Koszycach)
4. czemu urządzamy postoju w niedziele w Sabinowie dla kilku osób które obudziły się że nie mają koron, chodź pozostałe osoby znajdujące się w autokarze wiedziały że w tym dniu nic nie jest czynne i zdążyły się zaopatrzyć w korony jeszcze w Koszycach po śniadaniu przed wyjazdem w kantorze w Galerii Koszyce (widać że można), chodzi mi przede wszystkim oto że część ludzi w tym ja wypożyczyła sprzęt  i zamiast z niego korzystać musieliśmy w w ielkiej frustracji czekać na te kilka osób którym rano (a mogli również wieczorem dnia poprzedniego) się dupy za przeproszeniem nie chciało ruszyć do kantoru w koszycach, czemu cały autokar musi cierpieć w imię leniwej jednostki, czemu pilot pozwala na postój, chodź cyba powinieni wiedzieć że w takiej wsi w niedziele może nie być nic czynnego, czmu inni o tym wiedzieli a nie pilot, to był pilot czy turysta jeszcze mniej zorientowany od nas???
5. zgadzam się że kolejki do wyciągów, brak śniegu to nie wina organizatorów, nic przed nami nie ukrywali linki były, ale jednej rzeczy na tych stronach nie można było sprawdzić, tego że te wypożyczalnie nie mają odpowiedniego zaplacze dla tak wielkiej grupy jaką stanowiliśmy (koszyce + sabinov) to chyba organizatorzy już wiedzieli i mogli poinformować że sprzętu może nie straczyć dla wszystkich, czego wielokrotnie by łem świadkiem na stoku!!! nasi zamiast korzystać z tego co ostatecznie zostało zoferowanych stków to siedzieli w barach będąc zmuszonym czekać na powrót
6. no i jeszcze jedno co da pary bliźniaków syjamskich autok. 2 i 5, których kierowcy jeden bez drugiego nie mógł żyć a tym bardziej jeździć!!! to paranoja gdzie jeden tam drugi, to porażka jakaś
7. no i co do postojów, nie dość że w takich dziurach że nie ma gdzie się wysikać bo wc zamknięte (pierwszy postoj w drodze do Koszyc), to jeszcze zamiast się zatrzynmać koło jakiegoś maka który będzie w stanie obsłużyć taką ilość ludzi (2 lub w drodze powrotnej 3 autokary), to zatrzymywaliśmy się koło cpn-ów w których zdarzało się że nie podają nic ciepłego (przypadek w drodze powrotnej), paranoja!!!

to chyba tyle, i niestety na plus jest tylko atmosfera i ludzie bo naprawdę ten wyjazd posiadał wiele mankamentów! bywałem na innych i wiem że za taką kasę można byłoby znaleźć lepszy ośrodek! bo jego standard był bardzo bardzo niski i nie wmawiajcie że za taką kasę nie można było liczyć na nic lepszego, ja uważam wręcz przeciwnie, bo za mniejszą kasę byłem na lepszych wyjazdach (i chodzi mi i organizację i standard) i faketm jest że nikomu bym nie polecił tego wyjazdu bo atmosfera i zajebiście ludzie są na większości studenckich wyjazdów,
więc taki mój aple do organizatorów którzy prawie są bezkrytyczni do siebie i ne mają sobie nic do zarzucenia, zastanówcie się czy nie można zrobić tego lepiej? bo ja uważam że można.

i do oragnizatorów n ie piszcie że jestem jakimś desperatem, albo narzekam dla samego narzekania, bo piszę to na podstawie doświadczenia które nabyłem na innych wyjazdach i które dużo lepiej będę wspominał niż ten do Koszyc, a wy weźcie uwagi uczestników na przyszłość pod uwagę.

23

Odp: Kosice 2008 - wrażenia po wyjeździe

Dla mnie i moich znajomych Organizacja całego wyjazdu po prostu była żałosna

1.    nie było mowy o uzyskaniu jakichkolwiek wyczerpujących inf od organizatorów. np. drugiego dnia nie było miejsca siedzącego w autokarze w drodze powrotnej ze stoków (pomimo ze podobna sytuacja zdarzyła sie pierwszego dnia o czym organizator został poinf) poprosiłam o rozwiązanie tej sytuacji jednego z organizatorów na co on do mnie ze będę mogła na ten temat porozmawiać z przewodnikiem(co ma przewodnik do tego????????) przewodnik zaczął się wydzierać obruszony tym, że chcemy porozmawiać o zaistniałym problemie, poprosił żebyśmy sie \"uciszyli\" i \"pogadali se z  kwiatkiem na miejscu\". Na miejscu, Kwiatek podziękował za zwrócenie uwagi po czym następnego dnia powstał podobny problem tylko, faktycznie, nie na tak wielką skale.
2. W drodze do Koszyc 40 minut błądziliśmy żeby trafić do Osrodka

2. kwiatek: Faktycznie ja byłem głównym organizatorem tego wyjazdu i tylko ja chciałem odpowiadać na mniej standardowe pytania.
wyjaśnij mi  proszę jakie są to mniej standardowe pytania????
3. jedzenie porażka
4. wyjazd na stoki był z ponad półgodzinnym opóźnieniem, Organizatora nie interesowało, że 39 osób w autokarze czeka na 2 czy 3. Chłopak nie miał dość odwagi pierwszego dnia wyruszyć punktualnie zostawiając spóźnialskich na miejscu.
O wcześniejszym rozruchu autobusy też raczej nikt nie pomyślał
5.  Wspaniałe ogłaszanie wieści.
Pewnego dnia zostało nam zaproponowane wieczorny wyjazd na stoki, nasz super organizator w trakcie kolacji zapytał się zgromadzonych wycieczkowiczów kto jest chętny na wyjazd, ponieważ nikt nie podniósł ręki Kwiatuszek obwiesił wszem i wobec, że wyjazd zostaje odwołany
Szkoda tylko, że nie przyszło Ci do głowy wziąć pod uwagę osoby  które nie znajdowały się wtedy w pomieszczeniu

Reasumując dla mnie i moich kolegów wyjazd był najgorszy na jakim byliśmy, bez względu na to co napiszesz na swoją obronę nie zmieni to mojego zdania. Życzę Ci jak najmniejszej liczby klientów


24

Odp: Kosice 2008 - wrażenia po wyjeździe

Zapraszamy Was na powyjazdową imprezę z ZSP

Kiedy: 16.01.2009, wejście w godzinach 20.30 - 22.00
Gdzie: Klub Metro Mechanik, ul. Narbutta 87

Doskonały sposób aby odświeżyć stare znajomości z wyjazdów smile

Tym razem zapraszamy Was do klubu Metro Mechanik (dla tych co kiedyś bywali: jest to były klub Metro..).
Strona klubu: http://www.klubmechanik.pl/

Tego dnia mamy klub wyłącznie do swojej dyspozycji.

Na imprezie zagrają DJe z wyjazdów sylwestrowych smile (muzyka: hity lata, lata 70/80/90, muzyka współczesna, rock n oll, rnb)

Jak się zapisać:
Wstęp na imprezę jest bezpłatny po zapisaniu się na listę. Uwaga liczba miejsc jest ograniczona, decyduje kolejność zgłoszeń na listę.
Aby zapisać się na imprezę należy wysłać email na adres: klawlod@poczta.wp.pl z listą w postaci:
Nazwisko Imię
Nazwisko Imię
...

np.
Kwiatkowski Kuba

Wstęp na imprezę jest tylko w godzinach 20.30 - 22.00.

Kilka informacji cenowych o klubie:
Na miejscu czekają nas atrakcyjne ceny na barze, np. piwo Warka - 5 PLN, Żywiec - 6 PLN, wódka 40ml 7-10 PLN, whisky od 10 PLN.

Ze Studenckimi Pozdrowieniami,
Kuba Kwiatkowski
GSM: 509-537-915, GG: 48321

25

Odp: Kosice 2008 - wrażenia po wyjeździe

Adaś czekamy na zdjęcia. Magda